Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10lat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10lat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 lipca 2016

POTWORY W NOWYM JORKU - Egmont - walka na śmierć i życie

Dotychczas jedną z naszych najulubieńszych gier były Potwory w Tokio. Gdy dowiedzieliśmy się, że Egmont planuje wydanie nowej pozycji z tego gatunku, serca nam zabiły szybciej i nie mogliśmy się doczekać pierwszej rozgrywki. Emocje były ogromne. Czy zakochamy się w nowej odsłonie Potworów, czy też przeżyjemy wielkie rozczarowanie odgrzewanymi kotletami.
Pierwsza rozgrywka rozwiała wszelkie wątpliwości….REWELACJA !!!


środa, 6 lipca 2016

O MÓJ ZBOŻE - Lacerta - czy lepiej być leniwym, czy pracowitym?

Czy ze 110-ciu kart można stworzyć wciągająca grę strategiczno-ekonomiczną? Okazuje się że tak. I myślę, że nie jedna osoba, która po nią sięgnie, będzie zaskoczona złożonością i możliwościami jakie daje ta mała karcianka.
Przenosimy się do średniowiecza, wcielamy w rzemieślników produkujących różne towary i próbujemy zdominować miejscowy rynek. 



wtorek, 28 czerwca 2016

6 BIERZE - G3 - małe, żółte i ma rogi

W końcu nadeszły wakacje. Z tej okazji nie ma to jak mała, kompaktowa gra, która zmieści się w nawet w damskiej torebce. Chociaż z własnego doświadczenia wiem, że damskie torebki potrafią skrywać bardzo wiele, wcale nie małych przedmiotów :). Przynajmniej moja tak ma, a że waży przy tym tonę, to już inna sprawa. Ale nie o tym. Wracając do gry, to rozmiar pudełka, jest tylko wierzchołkiem fajności tej gry. Mimo, że pełnoletniość skończyła już jakiś czas temu, nie straciła na atrakcyjności i nadal podbija serca kolejnych graczy.



wtorek, 14 czerwca 2016

CATAN - Galakta - trzy drewienka za owcę i glinę

Zasiedliśmy do jednej z najpopularniejszych gier, która gości zapewne na wielu półkach w wielu domach i ... z dużą dozą pewności, a nawet stanowczości, mogę stwierdzić, że także u nas znajdzie się dla niej miejsce.
Pola, lasy, góry i pastwiska, będą naszą areną. Wyspa Catan, kraina mlekiem i miodem płynąca, rzec by można. Mamy tu wszystko czego potrzeba do wygodnego życia. Zakładamy osady, drogi, w końcu miasta i wszystko było by pięknie, gdyby nie fakt, że w tym samym czasie na wyspę przybyli jeszcze inni kolonizatorzy. Wyspa jest mała, a zapędy kolonizatorów całkiem spore. Od naszej taktyki i szczęścia będzie zależało czy staniemy się ważnym rodem, który szybko będzie rósł w siłę, czy też zostaniemy w ogonie.



poniedziałek, 29 lutego 2016

SANTIAGO - TREFL - wsi spokojna, wsi wesoła

Czym dla mnie są planszówki? Po pierwsze rozwijają (a przynajmniej tak mi się wydaje) umysł. Po drugie są wspaniałym sposobem na spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi. Często także pozwalają „wcielić” się w różne postaci. Gra „Santiago” utwierdziła mnie w przekonaniu, że nigdy, ale to przenigdy nie chciałbym zostać chilijskim farmerem. Za dużo trzeba się narobić, żeby cokolwiek zarobić. 
Wsi spokojna, wsi wesoła chciało by się rzec. Może gdzie indziej tak jest, bo na pewno nie w Santiago.


poniedziałek, 24 sierpnia 2015

RZYMIANIE DO DOMU - TREFL - kto żyw niechaj przybywa do walki

W czasach świetności władcy imperium Rzymskiego nie wiedzieli co to umiar. Chcieli zawładnąć całym światem, co nie podobało się mieszkańcom podbijanych krain. Gdy zawędrowali na wyspy brytyjskie, zdecydowali się na budowę muru, aby zabezpieczyć północne granice imperium. Kaledończycy (ówcześni Szkoci), za wszelką cenę starali się zniszczyć tą nienaturalną granicę i ... właśnie tu zaczyna się nasza zabawa.



poniedziałek, 22 czerwca 2015

TIKAL - EGMONT - wyprawa przez dżunglę

Rodzic też człowiek i czasami chce pograć w coś bardziej wymagającego, czego dziecko jeszcze nie ogarnie. Ponieważ nadarzyła się okazja i dostaliśmy klasykę gatunku do zrecenzowania, to szkoda było odmówić. Im bardziej zagłębiam się w temat gier, tym bardziej się przekonuję, że jesteśmy totalnymi nowicjuszami w tej dziedzinie. Jak powiem, że wcześniej nie słyszałam o grze Tikal to posypią się zaraz głosy oburzenia, ale taka jest prawda. Coraz bardziej wkręcamy się giercowe hobby i lubimy ten stan.
Do czasu aż Kuba będzie w stanie grać z nami w pozycje dedykowane starszym odbiorcom powstaje kącik rodzica. Myślę, że za 2-4 lata (jeśli tyle wytrwamy) wszystkie pozycje z tego kącika trafią do głównego nurtu gier, w które warto grać z dzieckiem (no już wtedy to raczej z młodzieżą).
Na pierwszy ogień idzie Tikal i recenzja z męskiego punktu widzenia.