Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mattel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mattel. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 marca 2015

UNO - MATTEL - ostra jazda bez trzymanki


Dawno, dawno temu kiedy byliśmy piękni i młodzi (no...piękni nadal jesteśmy), a czas należał tylko do nas (czytaj kiedy nie było dzieci) razem z siostrą, jej mężem i moim wówczas niemężem potrafiliśmy 3-4 razy w tygodniu spotykać się i rżnąć w kartciory jak starzy. Tylko fakt, że następnego dnia trzeba zwlec się do pracy sprawiał, że nie graliśmy do rana. A graliśmy w remika, 3-5-8, kierki itp. nawet brydż się zdarzał .... co to były za czasy. Kiedy więc w domu nastało Uno wspomnienia ożyły, bowiem jest ono bardzo zbliżone zasadami do Makao, ale z dodatkowymi opcjami, przez co jeszcze fajniejsze. Jak widać po opakowaniu nasze Uno trochę już przeszło. Było z nami na kilku wyjazdach i co nie co się zużyło. Ale cóż to były za rozgrywki...
Lekko zmasakrowane pudełko, trochę już razem przeszliśmy.