Graliście już w Potwory w Tokio? Jeśli nie, to chyba najwyższy
czas spróbować. Jeśli tak, i spodobało się Wam, tak jak nam, to czas na
urozmaicenie. Z czasem każda gra, nawet ta
najlepszejsza może się ograć i nie dawać takiej radości jak na początku i w
takich sytuacjach dodatki mogą przyjść z pomocą. W Power Up Doładowanie oprócz
nowej postaci - Pandakai, mamy karty dodatkowych mocy, które mocno różnicują
poszczególne potwory. Już nie będziemy wybierali naszych bohaterów tylko ze
względu na ich "urodę" czy kolor. Każdy potwór ma inne moce, jedne
lepsze, drugie gorsze, ale o to właśnie chodziło, o urozmaicenie gry.
poniedziałek, 7 grudnia 2015
poniedziałek, 30 listopada 2015
SANTIAGO - TREFL - unboxing - zaglądamy do pudełka
Wsi spokojna, wsi wesoła chciało by się rzec. Może
gdzie indziej tak jest, bo na pewno nie w Santiago. Temperamentni ci rolnicy są
bez dwóch zdań. Ale czy tak samo znają się na uprawach jak na walkach wręcz?
Co o grze pisze wydawca:
"Gracze wcielają się w plantatorów uprawiających
banany, arbuzy, paprykę, winogrona i kokosy. Nic jednak nie urośnie bez wody.
Nawadnianie plantacji nie będzie takie łatwe, ponieważ każdy gracz stara się
doprowadzać wodę wyłącznie do swoich pól. Powiększaj swoje plantacje, nawadniaj
je i odcinaj przeciwników od wody!
wtorek, 24 listopada 2015
Festiwal Gramy Gdańsk -sobota
Po doświadczeniach gdyńskich, na miejsce przybyliśmy już o 10. Część z nas kupiła bilety on-line, część w kasie przed samym wejściem. I tu zdziwienie, bo do kas była mniejsza kolejka, iż po odbiór wejściówek.
Kiedy weszliśmy na teren hali ludzi było już całkiem sporo, ale zaledwie kilka stolików było zajętych. Większość ludzi robiło rekonesans po stoiskach. Około 13-tej miejsca przy stolikach były towarem deficytowym, spóźnialskim pozostało jedynie usiąść na dywanie i grać. My przygarnęliśmy stoliki, trochę krzeseł i rozpoczęliśmy wspólną zabawę. Jeszcze tylko wizyta w wypożyczalni i podjecie decyzji, które gry wybrać. Wybór był olbrzymi, a czasu jak zwykle zbyt mało.
Kiedy weszliśmy na teren hali ludzi było już całkiem sporo, ale zaledwie kilka stolików było zajętych. Większość ludzi robiło rekonesans po stoiskach. Około 13-tej miejsca przy stolikach były towarem deficytowym, spóźnialskim pozostało jedynie usiąść na dywanie i grać. My przygarnęliśmy stoliki, trochę krzeseł i rozpoczęliśmy wspólną zabawę. Jeszcze tylko wizyta w wypożyczalni i podjecie decyzji, które gry wybrać. Wybór był olbrzymi, a czasu jak zwykle zbyt mało.
wtorek, 17 listopada 2015
PREZENCIK - G3 - ładny mi prezencik
Dostać coś, czego nie chcemy, nie jest miło, ale czekać na coś z nadzieją i
ostatecznie tego nie zdobyć to dopiero przykre doświadczenie. Świadome decyzje i niemiłe niespodzianki to esencja "Prezenciku".
Już sama nazwa wskazuje, że mamy do czynienia z czymś małym. W rzeczy samej tak właśnie jest. Ale niech was nie zwiedzie rozmiar pudełka.
Już sama nazwa wskazuje, że mamy do czynienia z czymś małym. W rzeczy samej tak właśnie jest. Ale niech was nie zwiedzie rozmiar pudełka.
Ładny mi Prezencik, no pięknie, nie dziękuję, ja tego nie chcę, weź, tobie pasuje, dlaczego nie bierzesz- takie
toczą się rozmowy podczas gry.
czwartek, 5 listopada 2015
AUGUSTUS - HOBBITY - Ave Cesar
Kiedy Kuba zobaczył grę, oczy mu się zaświeciły. Bardzo spodobała mu się
ilustracja na pudełku i od razu chciał zajrzeć do środka. Zanim przystąpiliśmy
do pierwszej gry, przejrzał wszystkie karty i przeczytał wszystkie nazwy
prowincji i senatorów. Łatwo nie było: Helvius Quinctus Cinna, Eurycles Curtius
Piso ... trochę się młody nagimnastykował.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




